Styl życia

Najgłośniejsze zawody

hałąs w pracy

Halas nie jest czymś przyjemnym, wpływa negatywnie nie tylko na nasze uszy, ale również na inne zmysły. Zdarza się, że odgłos o stosunkowo niewielkiej liczbie decybeli nas irytuje, choćby pocieranie styropianem po szkle albo metalem o metal. Jednostajny hałas to z pewnością obciążenie dla psychiki.

O uciążliwości odgłosu decyduje struktura tak zwanego „widma akustycznego”, czyli zestawienie określonych amplitud dźwięku z jego częstotliwością. Także nie tylko głośność decyduje o szkodliwości hałasu. Jak myślicie, jakie zawody mogą pod tym względem stwarzać zagrożenie dla ludzkiego słuchu?

W ilu decybelach mówimy, ile wydaje młot pneumatyczny…

Zacznijmy od tego, jaka jest granica bezpieczeństwa jeśli chodzi o wpływ hałasu na ludzki organizm. Zakłada się, że hałas nie powinien przekraczać 85 dB, choć i tak to już jest głośno. Takim natężeniem hałasu mogą się charakteryzować między innymi samochody i motocykle. Znacznie tę barierę przekracza już np. ciężarówka.

Hałas powyżej 110 dB powoduje ból u niektórych osób. Takie wartości osiąga głośna muzyka lub huk samolotu odrzutowego. W „typowym” domu do najgłośniejszych sprzętów zaliczyć można odkurzacz, dosyć głośno pracuje suszarka do włosów. Rozmowy toczymy przeciętnie w granicach od 40 do 50 dB. Co ciekawe, podczas mierzenia natężenia ludzkiego głosu, więcej decybeli osiąga niski od piskliwego.

Głośne zawody

Zawodów, które zmuszają do przebywania w hałasie jest wiele. Kiedy znajdziemy się w barze, „ściana dźwięku” rozmów tam prowadzonych niejednokrotnie przekracza 110 dB. Dlatego właśnie zawód barmana jest jednym z zawodów najbardziej niebezpiecznych dla słuchu. Na dodatek w jego wypadku nie jest możliwe zabezpieczenie uszu.

Dźwięki o największym natężeniu muszą znosić osoby pracujące przy młotach pneumatycznych (m.in. robotnicy drogowi) oraz piloci śmigłowców i małych samolotów. W ich wypadku hałas dochodzi do 120 dB.

Również dentyści przebywają w ciągłym hałasie i to wcale nie za sprawą krzyczących pacjentów, ale z powodu wykorzystywanego przez nich sprzętu. Wiertarka dentystyczna wydaje odgłos sięgający 90 dB.

Jeśli chodzi natomiast o muzyków, to ubytków słuchu doznają nie tylko artyści grający rocka ale również muzycy orkiestrowi. To również pokazują badania – ryzyko uszkodzeń słuchu występuje u nich czterokrotnie częściej niż u pozostałej populacji.

Można wspomnieć tu również o żołnierzach – w ich wypadku przebywanie w hałasie wiąże się nie tylko ze strzelaniem, ale także z pracą sprzętu, w tym pojazdów gąsienicowych.

Jak zabezpieczać się przed hałasem?

W wypadku wspomnianego barmana zabezpieczenie się przed hałasem nie jest proste, ponieważ jego praca polega w dużej mierze na słuchaniu gości.

Latając śmigłowcem lub awionetką zakładamy na uczy odpowiednie słuchawki. Podobnie powinna robić osoba obsługująca młot pneumatyczny.

Do najprostszych sposobów zmniejszenia hałasu należy wyciszenie muzyki. Muzycy mogą też stosować specjalne wkładki wyciszające.

Dbając o słuch w pracy, nie zapominajmy o nim też po godzinach. Czasem warto ściszyć dźwięk kiedy słuchamy muzyki lub gramy na komputerze w słuchawkach.

O jednym trzeba na pewno pamiętać – zabezpieczajmy swoje uszy przed hałasem zanim zauważymy ubytki słuchu.

Źródła:
Wikipedia, Geers.pl, hsprofile.pl

Wpisz treść tutaj